[Kasia Kwasniewicz] To, na co zwróciłam uwagę, co mnie osobiście inspiruje, to swego rodzaju ‘wyrąbane’ i luz. Tak, jakbyś robił wszystko dokładnie z flow zupełnie naturalnie, z luzem i jakimś takim dystansem. Ktoś kiedyś na zajęciach porównał Cię do takiego chłopca rzezimieszka (może trochę innymi słowami, ale tak to zapamiętałam), który rozraia. Ja myślę sobie, że rzeczywiście można by tak odebrać, jako jakąś maskę, system obronny przed uczuciem wstdu, lęku (?) sugerując się powagą zmieszaną z nagłym śmiechem. W moim odbiorze jest to jednak oznaka płynięcia zgodnie z flow – chce mi się śmiać, robię to. Chcę się wygłupiać lub naparzać z kolegą jak po lekcjach za boiskiem – ok. Widzę w tych zachowaniach harmonię. Jakbyś przepływał między stanem poczucia humoru i dystansu do totalnego focusu na reakcję drugiej osoby. I tu kolejna sprawa: w moich odczuciach świetnie obserwujesz, w pracy ‘lustro’, czułam, ze kooperujemy, nawzajem przejmujemy od siebie energię. Generalnie, kiedy pracuję...
Na razie chyba więcej obejrzałam surowego materiału z nagrań, niż filmów, które wybrałeś na bloga.
OdpowiedzUsuńJuż gdzieś pisałam, jak to było zobaczyć z zewnątrz pracę trójkową, w której byłam od środka.
Cenna jest też możliwość przejrzenia na filmie tego, czego nie miałam okazji zobaczyć, a o czym rozmawiają osoby na nagraniach audio. Żeby rozumieć, co się wydarzyło.
Jestem otwarta na to, że nie będziesz publikował filmów na bieżąco, o ile dasz czasem popatrzeć na surowe nagrania. Wówczas mogę pomóc w ich selekcji.
Dla mnie będzie OK, jeśli po każdej próbie napiszesz inwentarz nagrań z opisem, co tam jest (np. "ćwiczenie ślepiec, Marcin & Hung", 05:40), i chętni będą mogli Cię poprosić o wrzucenie lub przekopiowanie sobie wybranych filmów.
OdpowiedzUsuń[PF] Tak, zrobię tabelę z filmami i hasłowym kontentem. Może jutro się uda. Niezależnie zrobię kopię filmów na jeden dysk zewnętrzny i dam Ani K do wrzucania w tle.
OdpowiedzUsuń